|
Jest już lepiej
Najbardziej cieszą się ci, którzy żyją z turystyki, bo mogą być spokojni o przyszłość swojego biznesu. - Efekty dbania o Jezioro Sławskie w ostatnich latach już są widoczne, a nowa oczyszczalnia tylko pomoże - zauważa Danuta Jenek, szefowa pensjonatu "Słoneczko”. - Pracuję tu od trzech lat i moi poprzednicy opowiadali mi, że bywało bardzo kiepsko. Teraz jednak wszystko zmierza ku lepszemu. Potrzeba tylko trochę pozytywnych informacji w mediach o naszym jeziorze.
- Oczyszczalnia została uruchomiona trzy miesiące temu, ale efektów nie widać - zauważa pan Marek ze Sławy. - Pewnie będą, ale dostrzeżemy je za kilka lat.
Przedstawiciele przemysłu mięsnego ze Sławy, często byli obwiniany za fatalny stan akwenu. Teraz i oni ucieszyli się, że ruszyła nowa oczyszczalnia. - Cała okolica jest odpowiedzialna za stan jeziora, a nie tylko przemysł - przekonuje Krzysztof Dębicki z "Dobrosławy”. - Ta oczyszczalnia to krok w dobrym kierunku i czekamy na efekty jej pracy.
- Sama oczyszczalnia nie uzdrowi naszego jeziora, ona jest jednym z elementów większej całości - zauważa Alfred Rösler, szef stacji hydrologicznej z Radzynia i miłośnik tego akwenu. - Został zrobiony pierwszy poważny krok, a następnym powinna być rekultywacja.
Popłyną na pola
Jedno jest pewne, dzięki nowej oczyszczalni do Czernicy, a nią do jeziora, nie trafi ani jedna kropla nieczystości. Oczyszczone ścieki popłyną bowiem najpierw na pola filtracyjne. A woda, która stamtąd wróci ma być kryształowa. - Na tę oczyszczalnię czekał cały region - przekonuje burmistrz Sławy Cezary Sadrakuła. - Ona będzie sprzyjać środowisku i turystom. To kosztowna inwestycja, ale bardzo cenna.
|