|
Miasto
chciałoby za rok znać firmę, która miałaby zabudować Gontynkę.
W tym celu potencjalnym inwestorom zaprezentowano wczoraj koncepcję
inwestycji. Z punktu widzenia mieszkańców, kluczowym jej elementem
miałby być park wodny.
- Za to dla
inwestorów ważne jest głównie to, co mogą zbudować oprócz
aquaparku - mówi Kacper Kozłowski, dyrektor projektów w firmie
Investment Support doradzającej miastu.
Według
koncepcji, kompleks krytych basenów mieściłby 650 osób. Wzbogacony
byłby o basen otwarty, wellness, sauny itp. Część rekreacyjną
uzupełniałyby boiska, korty, być może mały amfiteatr. Natomiast w
części komercyjnej znajdowałyby się: galeria handlowa, centrum
konferencyjne, kino itp. Szacunkowy koszt budowy miałby się zamknąć
w 370 mln zł, z czego sam aquapark kosztowałby niespełna 100 mln zł.
- To tylko
koncepcja, która w trakcie negocjacji może ulec zmianie - zakłada
Agata Kozłowska, właścicielka firmy Investment Support.
Według
analityka tej firmy Andrzeja Nowaczyka, aquapark zarabiałby na
siebie, gdyby średnią cenę godziny pobytu ustalić na 20 zł. W
tygodniu bilet mógłby być tańszy, w weekendy nieco droższy.
Miasto chce
jeszcze do września zaktualizować studium rozwoju i zagospodarowania
oraz uchwalić plan dla mierzącej ponad 8 ha parceli. Jednocześnie
firma doradcza ma pracować nad koncepcją wyboru ofert. Na początku
roku 2009 miałby zostać wyłoniony inwestor.
-
Szacujemy, że potrzebowałby dwa i pół roku na wykonanie całej
inwestycji - planuje Krzysztof Nowak, wiceprezydent miasta.
- To jest
plan realny i możliwy do wykonania w zakresie takim, jak nam
zaprezentowano - ocenia Jean-Yves Ebel, właściciel firmy
deweloperskiej Grres Global Retail and Residence. - Uczestniczyłem w
podobnych projektach w Warszawie i Łodzi, stąd moje zainteresowanie
także Szczecinem. Gratuluję miastu, że aż tyle firm przyjechało
na to spotkanie.
|