|
W
czwartek Miejskie Wodociągi i Kanalizacja podpisały kontrakt z
wykonawcami na budowę kanalizacji deszczowej. Teraz ścieki z
wodą deszczową wpływają bezpośrednio do Brdy, Kanału
Bydgoskiego i Wisły. Nie są w żaden sposób oczyszczane i
niosą ze sobą wszelkie uliczne brudy. Kłopot jest przede
wszystkim tam, gdzie znajdują się osiedla domków
jednorodzinnych oraz w okolicach ujęć wody dla miasta: na Czyżkówku
i w Lesie Gdańskim.
-
Dlatego chcemy wybudować nowoczesny system odprowadzenia ścieków
deszczowych. Przy wlotach do rzeki, w 61 miejscach na terenie
miasta będą one czyszczone - zapowiada Stanisław Drzewiecki,
prezes MWiK.
MWiK
zlikwiduje również starą oczyszczalnię ścieków "Osowa
Góra", która nie spełnia już wymogów ekologicznych. To
kolejna korzyść dla środowiska. Ścieki ze wschodnich
dzielnic miasta będą odprowadzane do oczyszczalni "Kapuściska".
Inwestycje są realizowane w ramach programu "Bydgoski
System Wodny i Kanalizacyjny". Wodociągi otrzymały na ten
cel dotację 99,3 mln zł euro z Unii Europejskiej. Prace zakończą
się do 2010 r. Niestety, tak ogromne inwestycje spowodują
podwyżki cen wody i ścieków, choć na razie szefowie MWiK nie
chcą zdradzić, jaka będzie ich skala.
- Jeśli
nie realizowalibyśmy tych zadań, to też byłyby podwyżki,
ale na opłacenie bardzo wysokich kar za zanieczyszczenie środowiska.
My realizujemy te prace za rozsądne pieniądze. Te samorządy,
które teraz przystępują do inwestycji, a nie mają wyjścia,
zapłacą dużo więcej, bo koszty robót znacznie wzrosły - tłumaczy
Drzewiecki.
|