|
|
-
Szambo opróżniam raz w miesiącu, płacę ok. 120 zł.
Mieszkam w największym mieście regionu, a mimo to czuję się,
jakbym wraz z rodziną żył jeszcze w zeszłym stuleciu - mówi
mieszkaniec ulicy Zdrowej w Głusku. W tej dzielnicy problem
braku dostępu do miejskiej sieci wodociągowo-kanalizacyjnej
dotyczy nie tylko mieszkań prywatnych, ale też ośrodka
zdrowia, Szkoły Podstawowej nr 47 i pobliskiego przedszkola.
Obie placówki edukacyjne korzystają ze wspólnego szamba, leżącego
na terenie dawnego szkolnego ogrodu, w pobliżu boiska. - Jest
opróżniane kilka razy w tygodniu. Za każdym razem przykre
zapachy roznoszą się po całej szkole, w tym czasie okna muszą
być szczelnie zamknięte - opowiada Alicja Borowiec,
wicedyrektor podstawówki. Uczy się tam 230 dzieci, kolejnych
40 przybędzie we wrześniu, kiedy dołączą uczniowie nowo
powołanego gimnazjum. Za wywóz nieczystości miasto płaci średnio
1,5 tys. zł miesięcznie.
Aby
to zmienić, ratusz wspólnie z Miejskim Przedsiębiorstwem
Wodociągów i Kanalizacji przygotował projekt wielkiej
inwestycji. Jego założeniami zajmowała się wczoraj komisja
rozwoju miasta, urbanistyki i ochrony środowiska rady miasta.
Od opinii radnych zależy, czy przejdzie uchwała ratusza o
inwestycji. Będzie kosztowała 136 mln euro, z czego miasto
pokryje 43 proc., resztę da Unia Europejska z tzw. Funduszy Spójności.
- Komisja Europejska wstępnie zaakceptowała projekt. Teraz
poprosiła o jego uzupełnienie m.in. o dokumentację techniczną.
Jeśli nie będzie żadnych zastrzeżeń, to budowę sieci zakończymy
w 2013 r. - zapowiada Tadeusz Fijałka prezes MPWiK. Wtedy to
Abramowice, Głusk, Rudnik, Sławin, Zemborzyce, Węglin,
Szerokie i Wrotków mają być podłączone do wodociągów i
kanalizacji.
- Na
projekcie skorzystają mieszkańcy tych terenów, bo działki
zostaną uzbrojone i podniesie się ich wartość - twierdzi
Leszek Daniewski, radny, członek komisji rozwoju, urbanistyki i
ochrony środowiska. - Na przykład kompletnie zaniedbaną ulicę
Janowską (Zemborzyce) będzie można przeznaczyć na
budownictwo mieszkaniowe - uważa Daniewski.
Inwestycja
MPWiK i miasta odbije się jednak na portfelach lublinian. -
Wzrosną koszty firmy, więc będziemy musieli podnieść opłaty
za wodę. Podwyżki nie będą jednak gwałtowne - zastrzega
Fijałka. Mieszkańcy dzielnic, do których dojdzie wodociąg,
nie będą musieli za to współpłacić za budowę, a jedynie
za przyłącze z dostępem do miejskiej sieci.
Na
planach MPWiK skorzystają też mieszkańcy Bronowic, Kośminka
i Śródmieścia. - W tych dzielnicach infrastruktura
wodno-kanalizacyjna jest już bardzo stara, ma nawet 60 lat i często
się psuje - informuje prezes Fijałka. Dlatego miejska spółka
zamierza ją zmodernizować. Tu również mieszkańcy nie będą
musieli za to płacić.
|