ban1
Firmy | Zapytania | Produkty | Okazje | Wydarzenia | Aplikacje | Wiadomości | Czasopisma | Książki | Forum | Praca

home > Wszystkie wiadomości > Wiadomość

Oczyszczalnia Dębogórze. Zmodernizowali kanał oczyszczalni zalewa pola

gazeta.pl - Trójmiasto 28-04-2008

Zalane pola, piwnice, place składowe - tak wygląda sytuacja w Dębogórzu po modernizacji kanału odprowadzającego ścieki z oczyszczalni "Dębogórze" do morza

Oczyszczalnia "Dębogórze" przyjmuje ścieki z Gdyni, Rumi, Redy, Wejherowa i gminy Kosakowo. Oczyszczone trafiają kanałem zrzutowym do Zatoki Puckiej. Na prawie całej długości kanał przebiega w sztucznym, betonowym korycie, a jedynie początkowy odcinek od oczyszczalni do wsi Kazimierz poprowadzony był naturalnym rowem ziemnym, dzięki czemu odbierał wodę z pobliskich terenów. W wyniku modernizacji naturalny rów ziemny został zastąpiony rurociągiem, który nie ma możliwości przyjmowania wód z okolicznych terenów.

- Od kiedy wpuszczono go w rury, plac na którym trzymamy nasz sprzęt, stopniowo jest zalewany. Nawet laik by się domyślił, że jak zlikwiduje się naturalny odpływ wody z okolicznych terenów, to powstanie poważny problem - denerwuje się Kasper Kwiatkowski, z jednej z firm znajdujących się w pobliżu dawnego kanału.

O sprawie wie Urząd Gminy w Kosakowie, na którego terenie znajduje się oczyszczalnia:

- Zgłaszają się do nas rolnicy, którzy nie mogą niczego siać bo wszędzie stoi woda, jak i mieszkańcy, którym pozalewało piwnice - mówi Zdzisław Miszewski, zastępca wójta gminy Kosakowo.

Oczyszczalnia, jak i kanał należą do Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Gdyni.

- Naturalny rów ziemny zamieniliśmy na rurociąg m.in. na wniosek okolicznych rolników, którzy twierdzili, że oczyszczone ścieki zalewały im pola. Prace poprzedzone były szczegółową analizą stosunków wodnych, z której wynika, że takie rozwiązanie ma niewielki wpływ na poziom wód gruntowych. Powodem zalewania jest zły stan okolicznych rowów melioracyjnych - tłumaczy Andrzej Tomasik z PEWIK.

Jednak z ekspertyzy wykonanej na zlecenie jednej z firm, której tereny są zalewane, jednoznacznie wynika, iż powodem zaistniałej sytuacji jest likwidacja naturalnego rowu, który był też naturalnym odpływem wód z okolicznych terenów.

- Nie uchylamy się od odpowiedzialności. Prowadzimy analizę sytuacji, która wykaże, jaka jest przyczyna podtapiania okolicznych terenów. Gdy będzie gotowa, podejmiemy odpowiednie środki w celu naprawy zaistniałej sytuacji. - mówi Andrzej Tomasik.

Już teraz PEWIK zlecił firmie prowadzącej prace modernizacyjne zainstalowanie pomp, które odpompowują wodę z zalanych obszarów.



strona główna |  nasza oferta |  REJESTRUJ |  zapytanie |  okazje |  wydarzenia |  produkty/usługi
reklama |  kontakt |  polityka prywatności |  pomoc

Made by inVert '03.