|
|
Region
koniński jest jednym z głównych płatników do funduszu
ochrony środowiska w Wielkopolsce. Najwięcej płacą duże zakłady:
kopalnie, elektrownie czy huta aluminium. Pieniądze te dzielone
są na projekty ekologiczne w całej Wielkopolsce.
Według
posłanki Elżbiety Streker-Dembińskiej, która zanim trafiła
do Sejmu, była radną sejmiku wojewódzkiego, tylko niewielka
część pieniędzy wraca do regionu konińskiego. – Były
nawet robione obliczenia, jakie kwoty trafiają do gmin czy
przedsiębiorstw na inwestycje proekologiczne. Okazało się, że
są one niewielkie – przekonuje Elżbieta Streker-Dembińska.
– Władze funduszu odpowiadają, że jak napiszecie dobre
projekty, to dostaniecie pieniądze. Ale jak pojawia się
projekt, to okazuje się, że jest zbyt mały lub zbyt duży i
dotacji nie ma.
|