|
Stateczek
dla Bydgoszczy właśnie jest budowany w Niemczech. Przypomina
trochę katamaran, ale pływa znacznie wolniej, z prędkością
około 12 km/h. Jest za to całkowicie ekologiczny, bo ma silnik
napędzany bateriami słonecznymi. Na jego pokład może wejść
30 pasażerów.
Miasto
zdecydowało się kupić dwie takie jednostki, które mają
kosztować w sumie 1,6 mln zł. Pierwszy tramwaj ma być gotowy
za kilka tygodni. Drugi zostanie zwodowany w przyszłym roku.
W
przyszłym tygodniu pracownicy Miejskich Zakładów
Komunikacyjnych pojadą obejrzeć kadłub pierwszego tramwaju. -
Wszystko idzie po naszej myśli. Praca zostanie wykonana w
terminie i w lipcu statek będzie już woził pasażerów - mówi
Mariusz Reszka, zastępca dyrektora MZK ds.
techniczno-eksploatacyjnych.
Nowe
jednostki dołączą do tramwaju wodnego, który od czterech lat
pływa sezonowo od 1 maja do 31 października na odcinku od hali
Astoria do Tesco, zatrzymując się pod drodze na jeszcze trzech
przystankach: przy Wyższej Szkole Gospodarki, Rybim Rynku i
PKS. Ten statek został wybudowany w 1908 r. i jednorazowo
zabiera na pokład 12 osób. Normalny bilet kosztuje 2,2 zł,
ulgowy jest dwa razy tańszy.
Chociaż
pierwszy ze statków trafi do Bydgoszczy pod koniec lipca, władze
miasta zamierzają uczynić z nowych nabytków atrakcję podczas
mistrzostw świata w lekkiej atletyce, które odbędą się w
Bydgoszczy między 8 a 13 lipca. - Dogadaliśmy się z
niemieckim producentem naszych tramwajów, że pożyczy nam dwa
podobne na czas mistrzostw. Dzięki temu ludzie, którzy przyjadą
na tę imprezę, będą mogli zwiedzić miasto z pokładu
nowoczesnego i atrakcyjnego statku - tłumaczy Reszka.
Na
zdjęciu: Tramwaj wodny już zaczął sezon
|