|
To już
drugi raz, kiedy tak duża ilość krat kanalizacyjnych zginęła
w Lublinie. Tydzień temu z ulic miasta nieznani sprawcy ukradli
40 krat. - Po tym zdarzeniu skontrolowaliśmy punkty skupu złomu
w mieście, ale bez skutku - mówi Magdalena Jędrejek, oficer
prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. - Nie mieliśmy do
tej pory kradzieży krat kanalizacyjnych na taką skalę -
dodaje.
-
Jedna kosztuje około 150 zł - wylicza Halina Szułkajtis,
rzeczniczka Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i
Kanalizacji w Lublinie. - Jednak największy problem to zagrożenie,
jakie powodują złodzieje. Ktoś, kto wpadnie w dziurę po
kratce, może zrobić sobie krzywdę - wyjaśnia Szułkajtis.
Policja
prosi o zgłaszanie się osób, które mogły być świadkami
kradzieży minionej nocy. - Ponownie będziemy kontrolować
punkty złomu. Kraty są na tyle charakterystyczne, że właściciele
takich punktów nie powinni ich przyjmować. Inaczej zostanie to
uznane za paserstwo - tłumaczy Magdalena Jędrejek. W takim
przypadku groziłoby im do pięciu lat więzienia.
|