ban1
Firmy | Zapytania | Produkty | Okazje | Wydarzenia | Aplikacje | Wiadomości | Czasopisma | Książki | Forum | Praca

home > Wszystkie wiadomości > Wiadomość

Kiedy woda w Turawie będzie czysta?

gazeta.pl - Opole 13-05-2008

O tym, że trzeba oczyścić jeziora turawskie, mówi się od wielu lat. Od wielu też nie można się kąpać w żadnym z nich, gdy tylko zrobi się cieplej, bo wtedy zakwitają sinice. Co jednak najgorsze: nie ma sensownego pomysłu, jak to zmienić.

Raz po raz słyszymy o kolejnej rewelacyjnej taniej metodzie. Tymczasem prawda jest brutalna; bez ogromnych pieniędzy - który Opolszczyzna nie ma - jeziora pozostaną brudne.

Czeka nas kolejny sezon z kwitnącą wodą w Turawie. Wciąż nie ma pomysłu, jak oczyścić jeziora. W poniedziałek naukowcy i samorządowy mają przeprowadzić burzę mózgów, która ma zaowocować dobrą koncepcją.

Próby uratowania chociaż średniego wciąż kończyły się na niczym. Samorząd Województwa i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska przeznaczyły na ten cel po 150 tys. zł. - Ogłaszaliśmy przetargi, ale żadna z firm nie była w stanie przedstawić nam dobrej propozycji na oczyszczenie jeziora - przyznaje Rafał Kuchta z Urzędu Gminy w Turawie. Przetargi więc kończyły się bez rozstrzygnięcia.

- Z jednej strony strasznie mi się nie podoba, że ta sprawa tak się przeciąga. Z drugiej jednak rozumiem sytuację w Turawie. Gmina nie może uruchomić pieniędzy na oczyszczanie jeziora, jeżeli nie ma gwarancji, że to przyniesie skutek - mówi Tomasz Kostuś, członek zarządu województwa.

W przetargach rzeczywiście wszystkie propozycje dotyczyły tylko interwencji doraźnej. Po oczyszczeniu jeziora gwarantowały utrzymanie czystości tylko przez rok. - Jeżeli wójt gminy wydałby kilkaset tysięcy złotych na oczyszczenie jeziora, a po 12 miesiącach znów wszystko wróciłoby do poprzedniego stanu, to można by mu zarzucać niegospodarność. Dlatego trudno nie przyjąć jego argumentów, dlaczego do tej pory przetargi nie są rozstrzygnięte - przyznaje Kostuś.

Jest szansa, że w poniedziałek pojawi się nowy pomysł. - Pojawiła się firma, która chce się podjąć oczyszczenia jeziora i to za mniej niż 300 tys. Spotkamy się z naukowcami i samorządowcami. Będziemy o tym dyskutować - mówi Rafał Kuchta.

Jednak spotkanie może przynieść dodatkowe efekty. - Na spotkaniu będą naukowcy opolskich wyższych uczelni. Będziemy rozmawiać o tym, czy podejmą się badań i szukania nowego sposobu na uratowanie jezior - dodaje Andrzej Kasiura, członek zarządu województwa odpowiedzialny m.in. za ochronę środowiska.

Do niedawna jeszcze urząd marszałkowski zakładał, że jezioro średnie ma być poligonem badawczym. Procesy oczyszczania zbiornika miały być przetestowane na nim, by potem wykorzystać je do oczyszczenie jeziora dużego. - Ale dziś wiemy, że tych metod bezpośrednio nie da się przełożyć - przyznaje Kasiura.

Zwłaszcza że oczyszczenie jeziora dużego musi się wiązać także z pracami przy dopływach Małej Panwi. - Dwa największe zadania do skanalizowanie i oczyszczenie Małej Panwi. Drugi to rozwiązanie problemu hałd przemysłowych w Tarnowskich Górach. Mało kto o tym wie, ale właśnie stamtąd spływa ogromna ilość zanieczyszczeń do naszego jeziora - tłumaczy Kostuś. Problem w tym, że wnioski o dofinansowanie prac przy Małej Panwi zostały wycięte z tzw. listy projektów kluczowych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. - Ale nic jeszcze nie jest przesądzone - uważa Kostuś.

Doszło też do porozumienia z władzami województwa śląskiego, które także rozpoczęły prace związane z kanalizacją i budową oczyszczalni w ich dorzeczu Małej Panwi.

Na zdjęciu: Chętni na kąpiel w Turawie muszą zadowolić się opalaniem



strona główna |  nasza oferta |  REJESTRUJ |  zapytanie |  okazje |  wydarzenia |  produkty/usługi
reklama |  kontakt |  polityka prywatności |  pomoc

Made by inVert '03.