- Strona główna
- ›
- Wiadomości
- ›
- Woda bez kamienia! Opolskie w...
Wiadomość: Woda bez kamienia! Opolskie wodociągi chcą poprawić jej jakość
30-08-2010Dzięki amerykańskiej metodzie w wodzie będzie mniej osadu, który dziś niszczy nam pralki i czajniki.
O tym, jak osadzający się kamień może być dokuczliwy, przekonał się Jacek Wierzbicki z Zaodrza. W lipcu wydał 100 zł na naprawę ekspresu, który uszkodziła woda.
- A konkretnie kamień, który ze sobą niesie - opowiada Wierzbicki. - To zawsze był problem, ale ostatnio jest gorzej. Nie wiem, czemu Wodociągi i Kanalizacja nic z tym nie robią. W innych miastach nie ma aż takiego problemu.
Kłopoty opolan biorą się stąd, że w Grotowicach - w jednym z dwóch ujęć, z którego korzystają miejskie wodociągi - woda ma dużą zawartość węglanu wapnia. To on połączony z wysoką temperaturą (np. podczas gotowania) powoduje powstawanie sporej ilości białego osadu, potocznie nazywanego kamieniem.
- Osad jest nieszkodliwy dla człowieka, ale rzeczywiście dokuczliwy - przyznaje Piotr Kętrzyński, prezes spółki Wodociągi i Kanalizacja. - Dlatego zdecydowaliśmy się na wprowadzenie amerykańskiej metody, której celem będzie m.in. znaczne ograniczenie ilości osadu. W naszym laboratorium już przeprowadziliśmy pierwsze testy. Wypadły bardzo dobrze - zapewnia prezes.
Metoda polega na dodawania do wody niewielkich ilości preparatu chemicznego zawierającego polifosforany. To one wiążą się z węglanem wapnia i powodują, że osad nie powstaje.
Ulgę powinni odczuć nie tylko opolanie, ale także stare odcinki rur, bo preparat przyczynia się również do spowolnienia korozji oraz stopniowego rozkładu osadów.
Prezes Kętrzyński podkreśla, że opolanie nie powinni się w żaden sposób obawiać preparatu.
- Ma wszelkie wymagane atesty, jest całkowicie bezpieczny dla człowieka i środowiska, co więcej stosuje go już kilka wodociągów w kraju, które mają podobną wodę - mówi Kętrzyński. - Chcę pokreślić, że nasza woda, czerpana z podziemnych źródeł, jest bardzo dobrej jakości. Z drugiej strony my wciąż pracujmy nad tym, aby była jeszcze lepsza, stąd np. pomysł czyszczenia magistrali z Zawady, czego nie robiono od 70 lat.
Woda powinna być lepszej jakości już w przyszłym roku. Niestety przełoży się to na jej cenę. WiK szacuje, że cena metra sześciennego wzrośnie o 3 lub 4 grosze. Oficjalne wyliczenia poznamy jesienią, gdy WiK przedstawi radzie miasta propozycję cennika na 2011 rok.
Źródło informacji: Nowa Trybuna Opolska